Sabinka ocalona

O tym, że Sabinka znalazła się u handlarza zapewne zdecydowały jej problemy ze wzrokiem. Zwichnięcie soczewki to nie jest dla konia dobry omen. Najczęściej kończy się wyrokiem. Zbędna, bo przecież nie może już na siebie zarobić.

Nie może zapracować na garstkę siana ani choć miseczkę owsa. Mała, upchnięta w ciasny kąt, niepotrzebna już nikomu. Szybko strzyże małymi uszami usiłując usłyszeć kto się zbliża, bo słabo widzi. To spokojny koń, garnący się do ludzi. Latami była pracownikiem, a dziś stała się kulą u nogi, której trzeba się pozbyć. Upasiona do granic możliwości. I z przerośniętymi kopytami.

Sabinka to starszy kucyk. Latami woziła dzieci na swoim grzbiecie. Dbano o nią, podsuwano najlepsze smakołyki, a dziś gdy nie można jej już wziąć na służbę, stała się utrapieniem. Bo przecież, wedle wielu, koń jest od tego, żeby człowiekowi służyć. Niepełnosprawne konie w Polsce nie mają prawa do życia. Tracą je wraz z utartą zdrowia.

Prosimy o pomoc dla Sabinki. Spracowanego, chorego konia, który swoje zdrowie oddał człowiekowi. Jej życie warte jest 1700 zł. Będzie czekała na ratunek do 20 kwietnia. Jest jeszcze chwila, aby ją uratować.

 

Fundacja Otwórz Serce
ul. św. Jerzego 1A, 50-518 Wrocław
PKO BP 72 1020 5138 0000 9102 0166 4523

 

 

 

Aktualizacja:

Kochani, z całego serca dziękujemy Wam za ocalenie Sabinki. Kucka już bezpiecznie dotarła pod nasze skrzydła i oczekuje wizyty lekarza, który oceni jej stan zdrowia i zbada również jej oczy.

Sabinka ze względu na swój stan zdrowia (oczy jak również bardzo zaniedbane kopyta, które wymagają wielu korekcji), pozostanie pod opieką fundacji.

Jeśli ktoś z Was chciałby wspierać jej utrzymanie, prosimy o kontakt.

 

 

 

Ogólnopolska Fundacja dla Zwierząt
Hallera 190/6, 53-203 Wrocław
PKO BP 72 1020 5138 0000 9102 0166 4523